Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #parknarodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #parknarodowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 września 2015

park narodowy Arches, stany zjednoczone

Wszyscy na pewno kojarzą zdjęcia łuków skalnych z parku narodowego Arches w stanie Utah. Stosunkowo krótka jazda z parku narodowego Zion. Myśmy akurat dotarli późnym wieczorem, więc pierwsze co, to szukaliśmy miejsca do spania. Ja wolę zaoszczędzić trochę grosza i spać na ziemi w śpiworze, ale moje towarzystwo wybrało hostel o nazwie Lazy Lizard (Leniwa Jaszczurka) w miasteczku Moab. Za wynajęcie całego domku zapłaciliśmy może $15 od łba, więc też bardzo nas nie zabolało. W każdym razie, okazało się, że w ten sposób również możemy coś zaoszczędzić. W hostelu poprzedni goście zostawiają mapy parku narodowego wraz z biletem wejścia/wjazdu. Taki bilet otrzymuje się na tydzień, więc jeśli akurat się wstrzelicie, to zaoszczędzicie na takim wejściu. Miasteczko Moab jest urocze i znajduje się tylko o jakieś 20 minut jazdy autem od parku narodowego. 


Znajdujemy się na pustyni. Zero wiatru. Ciepło. Gorąco. Dobrze, że mamy wodę. Zatrzymujemy się na parkingu i wspinamy się dróżkami przeznaczonymi dla turystów wzdłuż pięknych rzeźb skalnych. Warto przygotować sobie zapas wody, bo niektóre szlaki zajmują około półtora godziny.


 prawda, że wygląda na opuszczone miasto z daleka?





Najbardziej zaskakującą rzeczą było spotkanie bardzo licznej grupy turystów z Polski. Byli to chyba jedyni zwiedzający park w tym samym czasie co my. 

niedziela, 26 lipca 2015

yosemite, stany zjednoczone

Yosemite to rozległy park narodowy we wschodniej Kalifornii. Jest znany z dwóch rzeczy. Jedną jest to, że jest to raj dla wspinaczy, a dla prostych turystów to po prostu widokowy raj. A drugą jest ilość ukrytych tam zwłok, bo to jedno z najlepszych miejsc, jeśli chcemy pozbyć się ciała. A przynajmniej tak mówili w jakimś programie. Ciał nie znalazłam żadnych, za to wspinaczy napotkałam paru. 



Jeśli planujecie zwiedzać parki to polecam kupno karty na wejścia do większości parków, bo tak z osobna to kosztuje po około 20$ wejście do każdego. Jeśli nie wybieracie się na wspinaczkę, to jeden dzień wystarczy tu spędzić.




środa, 18 lutego 2015

foz de iguacu, brazylia

Foz de Iguacu leży na granicy Brazylii z Argentyną i Paragwajem. Miasteczko nastawione na turystów, a więc również prostsze w przemieszczeniu się. Park Narodowy jest uznany za jeden z siedmiu współczesnych cudów świata. I właśnie tak wygląda. Podobno jest to jedna z 14 najbardziej romantycznych destynacji na świecie. Widoki są przecudowne. Wstęp kosztuje około 50R$ (65zł) dla obcokrajowców, taniej dla Brazylijczyków. Przy wstępie zawsze trzeba jakiś dokument pokazać, najlepiej paszport. Jak ktoś nie chce być mokry to najlepiej pelerynkę wziąć, ale kupić za grosze można i na terenie parku. Cena obejmuje spacer i przejażdżkę autobusu na głównej trasie. Za dodatkowe opłaty (bardzo wysokie, bo jest to koszt około 300, 400 zł) można popłynąć łódką, przelecieć się helikopterem nad wodospadami, bądź przejść ścieżkami w głąb parku, gdzie można poobserwować egzotyczne ptaki oraz małpy. 




Najpiękniejszy widok jest oczywiście na końcu trasy. Mostem można przejść w głąb wodospadu (uwaga, bardzo mokro), skąd na prawo widać spad drugiego wodospadu w dół (przerażające), a z lewej cudowny, rozległy wodospad. Po spacerze na moście, windą można podjechać na górę, skąd można zajrzeć za wodospad, a potem kupić pamiątki :)