niedziela, 26 kwietnia 2015

sevilla, hiszpania

Sewilla jest piękna. To widać na każdym filmie, zdjęciu czy teledysku. Słońce, woda, soczyste pomarańcze i ci niesamowici Hiszpanie. No cóż. Aż tak różowo nie ma. Słońce jest, woda jest, ale ja bym się nie kąpała, pomarańcze zdecydowanie lepsze w Walencji, a Hiszpanie... meh. Podczas mojego pobytu w Hiszpanii zauważyłam, że na południu panuje przekonanie, że tylko tam można znaleźć tych prawdziwych, męskich brunetów, ociekających testosteronem. Rzeczywistość jest niestety odległa, bo z jakiegoś dziwnego powodu obecny hiszpański macho to młody chłopak w rybaczkach, japonkach i obcisłej różowej koszulce z wielkim diamentowym kolczykiem w uchu, i ten testosteron, który jest, jakoś nie bardzo mi pasuje. Ale kto co woli, a Hiszpankom to raczej nie przeszkadza. 
Sewilla służy dalekim spacerom, przesiadywaniu na brzegu rzeki i popijaniu wina w miłym towarzystwie. Nie można zwiedzić Sewilli w pośpiechu. Jak ktoś bardziej bogaty, to czemu nie przejechać się dorożką i poczuć się jak w romantycznym filmie. Taki obraz Sewilli możemy zobaczyć w filmie "Jak zostać Baskiem". Chłopak z Sewilli, dziewczyna z kraju Basków i mnóstwo śmiechu, bo film bazuje na stereotypach o tych dwóch skrajnościach. Sewilla to również stolica flamenco, które można zobaczyć nawet na ulicy.


Spacerkiem przejdźmy do Złotej Wieży, którą częściowo widać na zdjęciu. Po prawej stronie jest rzeka, w której, jak już wspomniałam, nie wykąpiemy się, ale widok wyjątkowo miły dla oka. Po lewej stronie, gdy miniemy już wszystkie drzewa wyjdziemy na główną drogę, gdzie znajduje się arena do walki z bykami, biało-żółta, która malowniczo wpasowuje się do kolorystyki budynków wokół. W centrum znajduje się wieża Giralda, która jest częścią katedry. Do katedry można wejść na mszę i podziwiać wnętrze. Jeśli chcemy wejść poza godzinami jest to koszt koło 10 euro, ale w tym jest również zwiedzenie Giraldy. Jak dla mnie największą atrakcją Sewilli był Plac Hiszpański z pięknym pałacem w kolorze ciemnoróżowy (czerwonym?), wokół którego można popłynąć małym rowerkiem wodnym za dodatkową opłatą. Przed pałacem każde miasto, a przynajmniej większość, ma swoje miejsce i jego widok wraz z mapą jest wykafelkowany. Przed placem hiszpańskim znajduje się bardzo romantyczny park.




Sewilla jest też nowoczesna. I ja wolę tą Sewillę. Mnóstwo miejsca, żeby pojeździć na desce, wiele nowoczesnych budowli i aż prosi się, żeby dosiąść się do grupki Hiszpanów i hacer botellón. Może nie jestem zbyt ambitna, ale jest to mój ulubiony zwyczaj. Brzmi skomplikowanie, ale to po prostu picie w miejscu publicznym, najlepiej przed imprezą. Nie jest celem kompletne upicie się, ale dobra zabawa oraz poznanie nowej kultury. I jest to również najlepszy sposób na podszkolenie języka hiszpańskiego. Salud!