poniedziałek, 10 kwietnia 2017

palma de majorka, hiszpania


Palma de Mallorca to stolica wyspy. Tętni w niej życie i na pewno jest dużo więcej otwartych lokali niż w pozostałej części wyspy. Mimo, że wyspę zwiedzałam w styczniu to już było pełno turystów. Noc jak zwykle spędziliśmy w barach, nie bardzo chciało nam się wchodzić do klubów. Ze znalezieniem barów, nie będziecie mieć żadnych problemów.

Od razu muszę przyznać się do głupoty, bo zostawiłam aparat w aucie i zdjęcia mam okropnej jakości i trzy.

Całą niedzielę spędziłam na zwiedzaniu. Dwoma głównymi punktami turystycznymi jest zamek i katedra. Największym wrzodem było znalezienie miejsca parkingowego, więc znacznie lepiej jest zostawić samochód w spokoju na parkingu i pochodzić. Zaczęłam od zamku. Nie jest specjalnie duży. Za to można wejść prawie wszędzie. Zamek jest w kształcie rotundy i na samym szczycie, skąd rozpościera się piękny widok na stolicy, można spojrzeć w dół na mały plac. Na pierwszym piętrze znajduje się dużo komnat do których można wejść i dowiedzieć się o historii zamku. 

 


Następnie zjechaliśmy w dół w stronę katedry. Zaparkowaliśmy po drugiej stronie, gdzie parking był darmowy w trakcie weekendu. Katedrę obejrzałam z daleka, bo okazało się, że między mną, a katedrą jest ogromna fontanna. Na pewno można było ją jakoś obejść, ale chęć wszystkich, żeby odpocząć na plaży była większa niż duch zwiedzania.


 

 Ważna wiadomość, dla tych którzy wybierają się na Majorkę. Jest to jedno z pierwszych miejsc w Hiszpanii, gdzie wprowadzono zakaz wynajmowania mieszkań turystom. Podobno zacznie obowiązywać od lata, a za Majorką pójdzie Ibiza i prawdopodobnie Barcelona. Dla odwiedzających to cios, bo wynajęcie mieszkania zawsze wychodzi taniej, zwłaszcza jeśli podróżujemy grupą. Mieszkając obecnie w Barcelonie, jest to jednak pozytywne dla mieszkańców. Wynajem pokoju czy mieszkania jest tu nieziemsko drogi, głównie dlatego, że mieszkań na wynajem na dłuższy okres czasu jest po prostu mało. Ze względu na dużą ilość turystów i wysokie ceny hoteli od paru lat dużo mieszkań wynajmuje się właśnie dla turystów. Miejmy nadzieję, że po wprowadzeniu takiego zakazu, ceny wynajmu spadną, przynajmniej trochę.